piątek, 27 sierpnia 2010

Anioł Trzynasty

Nazwałabym go Aniołem Zmartwionym - wakacje się kończą, jesień nadchodzi...
Ale nic to, kiedy otaczają nas anioły! Poza tym chyba niedługo się martwił, bo dostała go Iwonka! Chyba się zaprzyjaźnili...

niedziela, 22 sierpnia 2010

Anioł Dwunasty

Zastój w Aniołkowie...
Ale mimo lenistwa, które pod koniec lata dokucza chyba wszystkim, pomalutku coś się jednak dzieje...
Aniołek Dwunasty znalazł swoją właścicielkę w imieniny Barbary, niech się dobrze sprawuje u pani Basi!

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Anioł Jedenasty

Jedenasty miał wypadek, złamał skrzydełko..., przy pozowaniu do zdjęcia. Ale naprawiłam. Może jeszcze trochę pożyje:))
Tylko komu go podarować, takiego pechowca? Chyba zostanie ze mną...

sobota, 7 sierpnia 2010

Anioł Dziesiąty Tatrzański

Czemu Tatrzański? No to chyba jest jasne. Szyszka oczywiście pochodzi z tegorocznej eskapady w Tatry. I tak sobie myślę, że ten Anioł będzie po prostu mój:))

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Anioł Dziewiąty

Beatrice, Anioł dla Ciebie już jest!

poniedziałek, 26 lipca 2010

Anioł Siódmy i Anioł Ósmy

To bracia, prawie jednocześnie powstawali. Już mam dla nich właścicielki - Madzię i jej Mamę :))


środa, 21 lipca 2010

Anioł Szósty

Po pomalowaniu Anioł Szósty przypomina nieco Michaela Jacksona...
Chyba jednak wolę rzeźbić niż malować ;)
P.S. Michael Jackson powędrował do Ani :))

środa, 7 lipca 2010

Anioł Piąty

Na początek etapy powstawania:
Masa z mieszanki gipsu szpachlowego i gipsu budowlanego,
ulepiony kształt aniołka,
żmudna obróbka narzędziami (w moim przypadku najczęściej nożem kuchennym ;),
aniołek po obróbce, 
i pomalowaniu.
Anioł Piąty gotowy!
Tym razem zdecydowanie dla Sandry!

środa, 30 czerwca 2010

Anioł Czwarty

Anioł z numerem cztery został ukończony dzisiaj. Zrobiłam go z myślą o Sandrze, która za miesiąc wychodzi za mąż. Anioł jest znacznie większy od poprzedników. Chciałam go zrobić w trójwymiarze, ale ulepienie z gipsu dużej, pionowej figury, przy moim braku doświadczenia w tej materii, okazało się niemożliwe. Może kiedyś się uda. Póki co, oto On:

PS. Anioł Czwarty nie trafił do Sandry. Trafił do Pani Niny :))

Anioł Pierwszy

Tego Anioła wymyśliłam w potrzebie chwili, kiedy to moja ukochana Mama miała obchodzić swoje 80 urodziny. Z racji swojego wieku i postawy życiowej Mama twierdzi, że niczego już nie potrzebuje i nie chce. Wszelkie prezenty, które usiłowałam jej kiedykolwiek wręczyć, wcześniej czy później wracały do mnie. Wymyśliłam więc, że jeśli Anioła powieszę na ścianie, to on już u Mamy zostanie. Tak się stało...

Anioł Drugi i Trzeci

Te Aniołki powstały w przypływie natchnienia. Anioły nie mogą pozostawać bezrobotne, więc powędrowały do Basi i jej córki Agnieszki. Mam nadzieję, że zaprzyjaźniły się z rodziną i robią tam swoją dobrą robotę.
Bo Basia na to zasłużyła...